Marek 'Regan' Raganowicz
 
     
NieCoDzienniczek
-> Archiwum 2013 | Archiwum 2012 | Archiwum 2011 | Archiwum 2010 | 

Moje wspinanie wspieraja:

 

     

MBC Ltd (Outdoor Research UK, Grivel UK, Edelweiss UK, Deuter UK, Lorpen UK)

 

Zamberlan 

  19.04.2014 - sobota

  Dzisiaj jet jeden z tych dni, w ktorych chce sie zmienic Swiat.

Do ataku!

 19.03.2014 - sroda

 Jade do Paryza. Nie na wspinanie, ale tak, zeby odwiedzic miasto, zjesc rogala na sniadanie, a wieczorem napic sie wina i zagrysc udo zaby.

 Oprocz tego zaczynam wyczekiwac, kiedy Tom Evans bedzie publikowal swoje wiosenne raporty z El Capitana. Wtedy rozpoczyna sie dla mnie prawdziwa wiosna i marzenie o jesieni na scianie scian. W tym roku nie przewiduje zadnych rewelacji, zmian, czy wstrzasajacych zwrotow - zwyczajna harowka prostackiego mlotkowego, czyli to co kocham najbardziej.

14.03.2014 - piatek

   "Gory", "Gory", "Gory". Dostalem z Redakcji opracowanie graficzne ostatnio napisanego opowiadania. Podoba mi sie i nie moge doczekac sie wydania nowego numeru "Gor" w zmienionej formie graficznej. Napisalem "opowiadanie", ale w rzeczy samej powinienem powiedziec "tekst", bo jest tam troche eksperymentalnej narracji i formy. Ciekawy jestem reakcji czytelnikow.

Poza tym skonczylem czytac zbior opowiadan Alice Munro i niestety musze stwierdzic, ze nie jestem zachwycony. Chyba nie siegne po nic innego tej autorki, bo po prostu nie odpowiada mi jej styl pisania. Pewnie zabiore sie za cos z ksiazek Murakamiego, a tymczasem podczytuje Jacka Kerouaca.  

 10.03.2014 - poniedzialek

  Poczatek tygodnia zawsze jest ciezki, ale ten poczatek zdaje sie byc ciezszy niz inne. Od dluzszego czasu mam problem z pisaniem. Ktos mowi mi, ze gra, ze trenuje, ze wspina sie, a ja staram sie napisac cokolwiek i co? Udaje mi sie napisac cokolwiek, ale przeciez nie oto chodzi. Nie mam weny do dobrych zdan i interesujacego opowiadania nieciekawych historii. Czasami powtarzam sobie: co sie zle zaczyna, to sie dobrze konczy.  Mowie tez: co sie dobrze zaczyna, to sie dobrze konczy. Na ten tydzien wybieram wersje nr 1.

 26.02.2014 - wtorek

   Nie poszedlem na scianke. Coz za sprzeniewierzenie sie zasadom. Chyba musze sie ukarac. Jak? Surowo, bezlitosnie, nieodwolalnie, bezwzglednie i ze szczegolnym okrucienstwem nieslyszenia blagan o litosc i odpoczynek. Wybiegne, wygimnastykuje sie, przywitam dzien i Slonce, pojde na scianke, pojde na spacer, napisze, rozpale plomien, przeczytam haiku, napije sie kawy i zjem owoce z jogurtem posypane przysmazonymi ziarnami. I zrobie to wszystko z wielka rozkosza i nadzieja na niezaprzestanie czerpania radosci zycia. Co za grzech i co za kara! Niech zyje jedno i drugie!

  17.02.2014 - poniedzialek

   Napisalem, poprawilem, wyslalem, ale wczesniej wymyslilem swoje opowiadanie o chaosie. "Gory" maja je wydrukowac, ale nie wiem jeszcze kiedy. Najwazniejsze, ze uporalem sie z kolejnym wyzwaniem. Probowalem cos zmienic, przekrecic, wytworzyc, odtworzyc i wszystko to zapisac w innej niz zwykle formie. Nazywam to radoscia grafomana.Co teraz? W sobote byc moze wyskocze w gory, a od dzisiaj pisze, pisze, pisze, czytam i rozmyslam kroczac z kubkiem kawy wokol oblaskawionego potwora... 

   08.02.2014 - sobota

   "Chcesz wiedziec kim jestes? Nie pytaj. Dzialaj. Dzialanie cie okresli i ustali. Z dzialania swojego sie dowiesz. Ale dzialac musisz jako "ja", jako jednostka, bo tylko wlasnych potrzeb, sklonnosci, namietnosci, koniecznosci mozesz byc pewny. Tylko takie dzialanie jest bezposrednie, jest prawdziwym wydobywaniem siebie z chaosu, autostwarzaniem. Reszta - czyz to nie recytowanie, wypelnianie schematow, tandeta, kicz?"

Witold Gombrowicz


© Copyright reganclimbing.com 2010